Link 18.06.2010 :: 14:43
(6)Fairy Tales are more than true; not because they tell
us that dragons
exist,
but because they tell us that
dragons can be beaten.
Gilbert Keith Chesterton
dwie sprawy
Link 15.06.2010 :: 23:05
(11)1. tęsknię za Łukaszem M.! :P
2. w Koszalinie jest Galeria EMKA. w sklepie jest rozmiar EMKA. w Trójmieście i Wawie jest eskaEMKA. gdzieś tam jest wydawnictwo Studio EMKA. powoli przejmuję władzę nad światem.
ja, Przemek, widzę świat z perspektywy morza
Link 12.06.2010 :: 21:42
(10)Jestem Przemek. Od podobnych słów zaczął się wielki przewrót w dziejach myśli ludzkiej. Od podobnych, więc nie tych samych. Bawię się słowami, więc jestem. Tylko że w moim przypadku nie oznacza to wcale, że myślę.
Kraina, z której pochodzę, to Ziemiomorze.
Kraina, w której zdobywałem wiedzę, to Azja.
Kraina, w której mieszkam i pracuję, to Nadmorze.
Mieszkamy z Jędrzejem pomiędzy Operą Leśną, Bałtykiem a kamienicą Kaczyńskich. Nie wiem jak długo, bo bycie w akademiku nie jest byciem-ku, ale byciem-do, do czasu, kiedy Cię wypierdolą. Dlatego Sopot może być naszą przejściową przygodą, oby nie.
Skończyłem licencjat. Czekam na obronę. Kminię, jak by dalej zarabiać sensowną ilość kasy. Jesteśmy z Małgorzatą neurotycznymi osobowościami naszych czasów, żeby tylko my. Cieszę się, że Martajaśniepodróżującapekaesami sprowadza się do Trójmiasta. I Adrian. I Kinga, co za absurd. Tęsknię do tych, nie za tymi, choć też, no więc do tych, których tu nie ma. Ostatnio spędziłem zajebisty czas z Sis i Robercikiem w Waw. Czekam na Marcina, na Ewę, myślę o Koshaolinie, myślę o Waw, o Wroclove, o Lu w dalekiej Azji.
Fajnie by było, gdyby tu była opcja
Lubię to. Ale jej nie ma, bo nie myśli. A może myśli za dużo i wobec tego postanowiła dyskretnie nie być. A przynajmniej co jakiś czas nie bywać.
Ale dosyć już o mnie. Mówcie, co Wy widzicie. I co można widzieć, gdy się jest Wami.
z dedykacją dla Marty Te
Link 19.05.2010 :: 01:40
(14)bo
jeśli ktoś nie kocha cię tak jakbyś chciał
wcale nie oznacza, że nie kocha cię najmocniej jak może i ponad wszystko
Link 13.05.2010 :: 17:54
(3)no dobra, dosyć pierdolenia.
od 21 marca mieszkam w Sopocie. mieszkam z Jędrzejem, którego kocham.
9 kwietnia Dawidowi z Ratajów w Poznaniu rozbił się sklejany przez jego tatę model samolotu (Loire 130)
10 kwietnia został porwany samolot Tu-154 (1) z koleżanką Roberta, Justyną; tym samym samolotem leciał też prezydent Kaczyński. identyczny Tu-154 (2) wybuchł na lotnisku w Smoleńsku
kilka dni późnej, też w kwietniu, pochowali na Wawelu pilota Tu-154 (2) i smoleńską znachorkę, Borysławę, choć niewiele brakowało, aby spoczęli obok faraonów w Piramidzie Cheopsa
27 kwietnia Emek i Jędrzej polecieli ze znajomymi do Monachium, by 2 maja stamtąd wrócić, to były pierwsze loty za płoty Emka i tenże jest wielce pod wrażeniem, ocenił Lufthansę wysoko, gra słów
9 kwietnia zamówiłem piosenkę dla Ani
10 i 11 kwietnia zobaczyłem Lublin i Karolinsien i Grocha i Mezopotamię i Moniki po dwóch miesiącach niewidzenia, ach
od kwietnia wyciskam z Kamilem, od kwietnia mam szachy z Harry'ego Pottera w akademiku, w maju wytrymowałem klatę i kupiłem walkmana
wczoraj Efce Uniejestróżowo żonglowałem na centralnym, a ona sobie też
wczoraj wracałem z panną z PKS-u PKP
dziś
dziś jest dziś
i mimo że z obowiązkami generalnie jest tak do dupy, że nawet pingwiny do ciepłych krajów odleciały, to dziś jest miłe dziś, obfituje w proste radości
do Martusi Cynamonowej - Minkinmłot:
będzie dobrze, nawet Doda rzekła, że odważni żyją krótko, a ostrożni wcale
do Martusi Cynamonowej - Minkinmłot i Przyjaciół z Daleka:
naprawdę żyjemy pod jednym niebem. porzućmy myśl o konieczności porzucenia siebie
krynicki i emek, emek po długiej przerwie
Link 08.05.2010 :: 22:40
(2)choćbyście unicestwili
wszystkie nasze świadectwa
to nawet nieme słoje drzew
to nawet nasze nieme kości powiedzą
w jakich żyliśmy czasach
Link 19.03.2010 :: 10:41
(6)skasowała mi się notka którą pisałem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
został jedynie tytuł. sprawdźcie zatem, a co, niech kurwa będzie jakiś pożytek z moich wypocin, gr gr gr
- - - - -
uaktualnienie
- - - - -
skasowała mi się z powodu mojej niesubordynacji związanej z obsługą funkcji odświeżania na ownlogu.
teraz z kolei skasował się tytuł.
no ja pierdolę.
-.-
musi być jakiś pożytek mimo braku notki i tytułu.
wiem.
wymyślcie tytuł dla tego wpisu.
zrobicie sobie trening twórczości dla ubogich, a ja tymczasem nie umrę z powodu wyrzutów sumienia.
pozdrowienia z Poznania :)
Link 25.02.2010 :: 23:56
(5)Alicja umie się dopasować. Gdy była na wykładzie poświęconym problemom ze snem, zasnęła.
Świat jest jednak logiczny, nie wiem skąd ten absurd.
Link 21.02.2010 :: 14:48
(0)ale dosyć już o mnie
mów jak Ty się czujesz z moim bólem
jak boli Ciebie Twój człowiek
Karolinsien! piszę, co następuje:
Link 21.02.2010 :: 03:57
(4)otóż, zdaniem niejakiego Jean-François Lyotarda, 'istoty która dawno i jak należy minęła', współcześnie wielkie narracje upadły. upadły globalnie.
kto wie.
globalne upadki są ciekawe, ale nie istotne.
istotne są prywatne upadki wielkich narracji. te upadały także wtedy, gdy pradziadek Lyotarda po zrobieniu kupy jeszcze wołał mamę.
dramatem człowieka nie jest dramat. dramatem jest rozpad jego dramatu 'na tysiące jednoaktówek'.
co się ze mną dzieje? jakaś jedna wielka frustracja.
(niech chociaż te egzaminy przeminą szybko i jak należy. życie zawsze jest trochę prostsze bez egzaminów. lepiej się oddycha)
bla bla bla. tyle mogę rzec.
Link 03.02.2010 :: 02:28
(1)jestem postfreudystą i neochujem, tyle na ten temat :]
Basiu
Link 29.01.2010 :: 00:53
(2)Basiu, Mezopotamio
za kilka godzin wyprowadzasz się z Lublina do Warszawy, z Azji do Stolicy
pamiętam drugi semestr trzeciego roku i naszą magiczną, niezwykłą, nieziemską wędrówkę, kiedy rodziła się nasza przyjaźń
pamiętam zieloną krainę między kamienicami, którą nazwaliśmy Narnią
pamiętam widok na Zamek i światła w oddali, które nazywaliśmy Mezopotamią, która oddychała Orientem, tajemniczymi krainami, wspomnieniami z dzieciństwa, marzeniami pierwszej dorosłości
pamiętam wódkę, po której tyle miesięcy chorowałem (no dobra, po pizzy też)
pamiętam Twój wyjazd do Amsterdamu, kiedy ktoś w pociągu spytał Cię, czy jedziesz na wczasy
pamiętam Twoje spodnie z Indii i kotlety kalafiorowe
pamiętam Heartbeats
pamiętam nasze nocne spacery i lecz pamiętaj naprawdę nie dzieje się nic znów wędrujemy ciepłym krajem malachitową łąką
pamiętam Banksy'ego i Wystawę Zdjęć Absurdalnych
pamiętam o wiele więcej, niż tu piszę, Twoje siedzenie w kuchni po zażyciu przeze mnie środka przeczyszczającego też
Basiu, niech wiatr wieje w żagle, bo
'każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie'
to, co mogę i chcę napisać tak naprawdę, to to, że mam Cię najbliżej jak tylko można - w sercu
a to oznacza, że niechybnie znów będziemy wędrować ciepłym krajem
a może
nasza wędrówka zaczyna się właśnie teraz?
spójrz w gwiazdy, Mezopotamio
to te same gwiazdy świecą nad Tobą, Gertem, Skautami, nade mną, nad Twoimi Rodzicami i nad panią Kulik w Japonii też
jesteśmy pod jednym niebem, nie zgubimy się
(a kto wie, co odnajdziemy po drodze)
do zobaczenia za tydzień! :)
Link 20.01.2010 :: 01:09
(4)Marcin, spytałeś mnie, kiedy napiszę książkę. po co, czemu? ja na to. rzekłeś, bo chciałbym ją przeczytać. i spytałeś, czy to nie wystarczający powód.
tyle już książek zacząłem. jedna nawet doczekała się prawie 20 rozdziałów.
to jest motywacja, Marcin. ale kurwa, nie będzie o żadnej psychologii religii. ani o Dawkinsie. ani o seksie analnym. nawet nie o robieniu doktoratu w UK. ani tym bardziej o bujaniu się we współlokatorach.
będzie o swetrach. czarnych swetrach. myślę, że pasuje Ci tematyka, co? ewentualnie dorzucę epilog o procesie beatyfikacyjnym św. Eweliny.
myślę, że to ciekawe doświadczenie pisać dla kogoś książkę.
piątek piętnastego dnia po wschodzie słońca
Link 16.01.2010 :: 00:07
(3)w życiu jest wiele dróg a Bóg map nie rozdaje myślę sobie nad tym a wcześniej przychodzę jak za starych dobrych czasów do Mistrza Karambo chłopca na wózku i mówię że ja nic nie rozumiem i nic nie wiem tak egzystencjalnie przede wszystkim nie wiem w co wierzyć wszak życie przestało być spójną narracją i rozpadło się na tysiące jednoaktówek tego nie powiedziałem ale o to chodziło gdzie leży prawda jeśli w ogóle leży leży czy leży? jest chaos i pustka mimo że nie jest pusto i wszystko idzie do przodu
kosmos zmienia się w znak zapytania a może bardziej zapytania niż znak a miłość im większa tym większa samotność
a Mistrz K. patrzy swoimi przekrwionymi zrozumieniem oczami i mówi wiesz jedziemy na tym samym wózku tylko że ja jeszcze biorę z tego rentę
i potem warsztat z Simonem idziemy z Karolinsien do pianina i rozmawiamy muzyką improwizujemy jest zajebiście te wszystkie tony i półtony i potem jedna kobieta mówi że wyszła z tego opowieść życia od flirtu po ślub i złote gody łącznie ze wszystkimi kłótniami xD
rozmowy biznesowe z Marcinem i Andrzejem melanż na stancji wczoraj i dziś jutro przyjeżdża mój uczeń z Collegium Invisibile a do pisania ostatnio natchnął mnie Dejw Ianem zwany więc fenk ju Dejw nie fak tylko fenk xD
i tak w ogóle chciałbym tak pełną piersią kochać Cię Jędrzej tylko czemu to jest takie trudne
ex Oriente lux!
Link 24.12.2009 :: 15:59
(3)achhh :) najpierw Trójmiasto, kilka mocno imprezowych dni z Jędrzejkiem, a także z moimi przyjaciółmi, rodzinny Koszalinnnnn
dziś, w święto Świętej Ewy Teatralnej, i w święto Świętej Agaty Teatrologicznej,
pozostaje mi rzec za Janem Pawłem:
Chrystus nie przyszedł na świat po to, aby cierpienie znieść czy wyjaśnić, ale by je napełnić swoją obecnością.
nie wierzącym w Boga i w Niego wierzącym
życzę poczucia, że nie jesteśmy na świecie sami
pięknych Świąt Tobie, Kochanie
Wam, Najbliżsi
i Wam, którzyście najbliżsi moim :)
Emek
Szablon: Karolina.
;
Dla: Bloguj.net;